O autorze
Dobry rocznik ’68. Były dziennikarz sportowy znany w pewnych kręgach jako „pirat z Lillehammer”. Współprowadzący „Apetyt na zdrowie” (z Kasią Dowbor). Następnie dramaturg i scenarzysta. Na liczniku 5 sztuk teatralnych (m. in. „Keczup Schroedera” i „Usta Micka Jaggera”), 3 filmy fabularne („Biała sukienka”, „Skrzydlate świnie”) i około 650 odcinków 13 różnych seriali telewizyjnych (m. in. „39 i pół”, „Kasia i Tomek”). Hobby: spanie, alkohol, wyścigi na żużlu. Nie zna się na niczym, więc może pisać o wszystkim. Jak każdy w necie

Terror Starszych Panów

Słucham tego jak bajki o żelaznym wilku: oto w latach sześćdziesiątych całe kamienice (klatki schodowe? piętra?) zbierały się u sąsiada z telewizorem, żeby oglądać... Kabaret Starszych Panów...

Tak mi opowiada mój Ojciec, takie wspomnienia czytam w gazetach i w necie. I myślę sobie: ki czort? Oczywiście - żeby nie było! - należę do potężnego wojska admiratorów duetu Przybora/Wasowski, piosenek mogę słuchać bez przerwy, ete, etc. Ale przecież nikt mi nie powie, że Kabaret Starszych Panów jest rozrywką masową? Broń Boże - tutaj elitarnością pachnie na kilometr, te subtelne rymy są dla umysłów subtelnych, może i dla nieco mniej subtelnych, nawet dla takich jak mój, ale nie są, cholera, dla wszystkich!!!



Skąd zatem brały się owe tłumy przed (nielicznymi) telewizorami? Z opowieści wynika, że fanklubu Starszych Panów nie tworzyli wcale intelektualiści, nawet nie inteligenci. Ponoć oglądali naprawdę WSZYSCY.

Nasuwają się dwie możliwości: albo za PRLu ogół społeczeństwa stał na wyższym poziomie intelektualnym, albo... no właśnie... albo po prostu ci biedni, prości ludzie nie mieli czego oglądać, więc oglądali to, co było. A zły reżim komunistyczny jak zwykle stosował terror i uciskał swych robotników i chłopów subtelnymi żartami Przybory. A uciskani owszem, oglądali (licząc od czasu do czasu na dekolt żony pisarza Dygata), ale skrycie snuli swą rewolucyjną pieśń "Wyklęty powstań ludu ziemi" marząc o Marcinie Dańcu, Berciku ze "Świętej Wojny" i Ferdynandzie Kiepskim...

I w końcu Ferdek przyszedł i wyzwolił ich z ucisku... :)
Trwa ładowanie komentarzy...